"Paris et Tour Auto 2015" cz. 2

Ciąg dalszy pobytu w Paryżu. Pierwszego dnia odwiedziliśmy Grand Palais, gdzie zgromadzili się uczestnicy imprezy Tour Auto 2015. Nie zabrakło również kilku miłych dla oka widoków z urokliwych paryskich ulic. Zapraszam na część drugą mojej relacji, tym bardziej, że kolejny dzień w stolicy Francji przyniesie sporo atrakcji.

Dzień 2

Zaczyna się on dość wcześnie, bo pobudka w okolicach 5 rano. Przyznam, że zwykle o tej godzinie śpię jak zabity, ale tym razem działał na mnie tak potężny motywator, że nie miałem większych oporów z pobudką o tak wczesnej porze. Oczywiście mowa o starcie Tour Auto 2015.

Ruszając z miejsca mojego noclegu po kilkuminutowym spacerze dotarłem do stacji Notre-Dame-de-Lorette. Z linii 12 przesiadka na Saint-Lazare do linii 13. Stacja docelowe to znane nam już z pierwszej części Champs-Élysées-Clemenceau. Po wyjściu ze stacji krótki kurs na Cours la Reine i pod bramę południową Grand Palais. Była już wtedy 6 rano. Na niebie rzucała się delikatna poświata od wschodzącego słońca. W bramie ustawione i gotowe do startu dwie sztuki Ferrari 250 GT Berlinetta. Niestety podczas szykowania aparatu i lampy błyskowej obie zdążyły odjechać, ale na kolejne ekipy byłem już przygotowany.

Stojący na uboczu Ligier JS2 DFV po porządnym rozgrzaniu silnika również wystartował.

Ligier JS2 DFV Pełna rozdzielczość
Alfa Romeo Giulia Sprint GTA Pełna rozdzielczość
Shelby Cobra 289 Pełna rozdzielczość

Chyba żadna kawa nie daje takiego kopa jak ryk potężnego 7.0 V8 z GT40.

Ferrari 275 GTB Pełna rozdzielczość
Ferrari 308 GTB Group IV Pełna rozdzielczość
DeTomaso Pantera Pełna rozdzielczość

Słońce już zaczęło się przebijać przez horyzont. Robiło się coraz jaśniej — spróbuję strzelić coś bez lampy…

Ferrari 308 Group IV Michelotto Pełna rozdzielczość

Hmm… no coś widać, ale szumi jak cholera. Trudno, ale szczęśliwie będzie już tylko lepiej.

DeTomaso Pantera Pełna rozdzielczość
Ferrari 308 Group IV Michelotto Pełna rozdzielczość
Porsche 911 RSR Pełna rozdzielczość
Lancia Stratos Pełna rozdzielczość

Ależ genialny ten Stratos. Do tego klasyczne malowanie Alitalia. Ale żeby nie było tak kolorowo, lewy przedni reflektor postanowił strzelić focha. Najważniejsze, że samochód na chodzie. Ach, ta Lancia…

Lancia Stratos Pełna rozdzielczość
Renault Alpine A110 Pełna rozdzielczość
Ferrari 365 GTB/4 Group IV Pełna rozdzielczość
Porsche 911 Carrera RS Pełna rozdzielczość
Porsche 911 Carrera RS Pełna rozdzielczość
Maserati 200 SI Pełna rozdzielczość
Maserati 200 SI Pełna rozdzielczość
Porsche 550 Spyder Pełna rozdzielczość

Uroki Tour Auto: "Uciekło Ci sprzed obiektywu 250 GT Berlinetta? Spokojnie, zaraz podjedzie następne."

Ferrari 250 GT Berlinetta Pełna rozdzielczość
Ferrari 275 GTB Pełna rozdzielczość
Ferrari 275 GTB Pełna rozdzielczość
Porsche 911 Carrera RS Pełna rozdzielczość
BMW 2002 Turbo Pełna rozdzielczość
Ferrari 500 Mondial Pełna rozdzielczość

Tyle dobroci w jednym miejscu… a to dopiero półmetek.

Ferrai 500 Mondial Pełna rozdzielczość
Ferrari 275 GTB Pełna rozdzielczość

Wtedy zza ciężarówki zaparkowanej przy bramie Grand Palais wyłoniła się długa, smukła, czerwona maska i numer startowy 62, swoista "wisienka na torcie"… Mówiąc zwięźlej: 250 GTO… w ruchu… ulicznym (!!!).

Ferrari 250 GTO Pełna rozdzielczość
Ferrari 250 GTO Pełna rozdzielczość

No ale żeby poprzestać na tylko dwóch zdjęciach? Trzeba podbiec po kolejne. Sygnalizacja świetlna i poranny ruch uliczny okazały się bardzo pomocne.

Ferrari 250 GTO Pełna rozdzielczość
Ferrari 250 GTO Pełna rozdzielczość
Ferrari 250 GTO Pełna rozdzielczość

No i pojechało… Właśnie po takie widoki przyjechałem na start Tour Auto. Pomijając samo piękno GTO, to jednak świadomość tego jak unikatowy i cenny jest to samochód. Moment jedyny w swoim rodzaju! Przyznam też, że do tej chwili miałem pewne wahania — cholera, czy aby GTO nie wystartowało przed tymi 250 GT Berlinetta, które odjechały tuż po moim przybyciu? No ale na całe szczęście ułożyło się po mojej myśli…

Fakt, że nic grubszego już się nie pojawi, ale to kiepski powód by odpuścić. Jeszcze dużo dobrego do zobaczenia.

Alfa Romeo 2600 Sprint Pełna rozdzielczość
Mercedes 300SL Pełna rozdzielczość
Mercedes 300SL Pełna rozdzielczość
Renault Alpine A110 Pełna rozdzielczość
Ferrari 275 GTB Pełna rozdzielczość
Ferrari 246 GT Dino Pełna rozdzielczość

Bardzo wdzięczny wozik — Lotus Eleven. Gdyby nie zapach spalin i dźwięk jaki wydawał z siebie niewielki motor 1.1 R4, to śmiałbym twierdzić, że jest to zabawkowy samochodzik na napęd nożny dla dzieci.

Ferrari 275 GTB Pełna rozdzielczość

Przyznam, że żółty lakier pięknie leży na karoserii 275 GTB.

Ferrari 275 GTB Pełna rozdzielczość
Alfa Romeo Giulietta SS Pełna rozdzielczość
Ferrari 250 GT Lusso Pełna rozdzielczość
Ferrari 250 GT Lusso Pełna rozdzielczość
Mercedes 300SL Pełna rozdzielczość
Porsche 911 RSR Pełna rozdzielczość
Renault Alpine A110 Pełna rozdzielczość
Aston Martin DB4 GT Pełna rozdzielczość
Porsche 911 RSR Pełna rozdzielczość
Lancia Stratos Pełna rozdzielczość
Ferrari 275 GTB/C Pełna rozdzielczość

Porsche 906 okazało się być ostatnim samochodem które opuściło teren Grand Palais. Jako ostatnie 'hura' przewinęła się jeszcze grupka nowych modeli Ferrari. Bardzo miłym zaskoczeniem było srebrne LaFerrari.

Ferrari 360 Challenge Stradale Pełna rozdzielczość

Również tym optymistycznym akcentem żegnam się z Tour Auto 2015. Chciało by się ruszyć za całą ekipą w trasę przez niezwykle malownicze drogi Francji, ale cóż… może w przyszłości, podczas kolejnych edycji.

Wystawa w Grand Palais wywarła na mnie piorunujące wrażenie, ale to co zobaczyłem, usłyszałem i poczułem tego poranka jest wręcz nie do opisania! Zobaczyć te wszystkie samochody, a nawet więcej — unikaty, dzieła sztuki na kołach, jak są na chodzie. Poczuć zapach spalin, usłyszeć dźwięk silników. Od malutkiej rzędowej czwórki 1100 z Lotusa Eleven, poprzez wspaniały ryk bokserów z Porsche, potężnych V8 z Forda, DeTomaso czy Ligiera, aż po majestatyczne V12 z Ferrari. Klimat imprezy nie do podrobienia. Coś niesamowitego!

Po opanowaniu emocji powróciłem jeszcze na moment do hostelu aby spożyć śniadanie i ostatecznie się wymeldować. Po zakupieniu prowiantu na dalszy dzień ruszyłem w kierunku Levallois-Perret. W tej miejscowości graniczącej z Paryżem znajduje się salon Charles'a Pozzi, czyli oficjalnego dealera Ferrari oraz Maserati w Paryżu. Tym razem po dotarciu metrem do stacji Saint-Lazare przesiadka do linii 3. Po około 20 minutach wysiadłem na stacji Anatole France, gdzie od salonu dzielił mnie tylko krótki spacer. Wchodząc do salonu wzrok przyciąga to co znajduję pod podłogą.

Ferrari 248 F1 / Felipe Massa Pełna rozdzielczość

Właściwy salon znajduje się na pierwszym piętrze. Wchodząc tam spodziewałem się widoku kilku schludnie ustawionych modeli Ferrari, Maserati i tak też było… lecz z jednym małym "ale".

McLaren P1 — zaskoczenie z kategorii tych miłych. Prędzej spodziewałbym się tam LaFerrari lub jego poprzedników typu Enzo, F50 czy F40. W każdym razie dobrze było zobaczyć, tym bardziej, że był to mój pierwszy P1 widziany na żywo. Wygląda naprawdę dobrze, choć tak jak stał w salonie wyglądał na trochę ugrzecznionego. Podejrzewam, że jeszcze większe wrażenie robi z załączonym "Race Mode" - z obniżonym zawieszeniem oraz w pełni wysuniętym spoilerem.
Przechodząc już do właściwej ekspozycji:

Ferrari 458 Italia Pełna rozdzielczość
Ferrari F12berlinetta Pełna rozdzielczość
Maserati GranTurismo Sport Pełna rozdzielczość
Maserati GranCabrio Sport Pełna rozdzielczość

Zapewne zauważyliście na pierwszym zdjęciu P1 duże, przesuwne drzwi. Widać za nimi szare F12berlinetta i czarną Californię. Dzieliły one część salonową od serwisowej. Niestety dostęp do tej drugiej nie był dla zwykłych śmiertelników. Sam jednak pokusiłem się o krótkie spojrzenie. W oddali wąskiego korytarza, w gąszczu modeli Ferrari i Maserati wypatrzyłem czerwone F40. Na lewo od F40 odchodził też kolejny korytarz i mogę się tylko domyślać co tam mogło się skrywać. Tak czy inaczej warto było odwiedzić salon Charles'a Pozzi.

Wracamy do Paryża i okolic Łuku Triumfalnego. Pogoda dopisuje, słońce przyjemnie świeci, temperatura w cieniu w sam raz, zapowiada się dobry dzień. Pod hotelem George V pierwsze zdobycze.

Lamborghini Gallardo Superleggera Pełna rozdzielczość
Ferrari 458 Speciale Pełna rozdzielczość
Bentley Mulsanne Pełna rozdzielczość
Rolls-Royce Phantom Pełna rozdzielczość

Idąc dalej, na Avenue Montaigne dla odmiany — Citroen DS Safari. Dość rzadka odmiana kultowego DS-a. Z zewnątrz widać trochę rdzy, wgnieceń, ale ogólnie ciekawy samochód.

Citroen DS Safari Pełna rozdzielczość

Paryskie uliczki mają w sobie sporo uroku.

Łuk Triumfalny Pełna rozdzielczość

Muszę przyznać, że hotel Plaza Athenee, jak na moje laickie oko, ma bardzo ładną elewację.

Hotel Plaza Athenee Pełna rozdzielczość

Chodząc bez bliżej określonego celu, na Avenue Kleber, trafiłem na coś co niezwykle poprawiło mi humor — moje ukochane Ferrari 550 Maranello. Na dodatek tablice bez eurobrandu… poezja.

Ferrari 550 Maranello Pełna rozdzielczość

Dalej nogi poniosły mnie na Place Trocadero, w pobliżu którego stoi pewna 300-metrowa "rakieta", obok której nie sposób przejść obojętnie.

Za Wieżą Eiffla kryje się ciekawa historia. Zbudowano ją w 1889 roku specjalnie na wystawę światową. Co ciekawe, po 20 latach miała zostać rozebrana, ale Gustave Eiffel zrobił wszystko by do tego nie dopuścić. I tak po dziś dzień wieża stoi sobie w centrum Paryża, tuż przy Sekwanie i obok Pola Marsowego stając się przy okazji nieodłącznym symbolem i elementem tego miasta.

Wracając ponownie trafiłem na Avenue Montaigne i okolice hotelu Plaza Athenee. Tam też postanowiłem na chwilę przysiąść na ławeczce i na chwilę dać odpocząć nogom. Przeglądając dotychczasowe zdjęcia nagle moją czujność wzbudziło coś ewidentnie głośnego. Rozglądając się dookoła dostrzegłem jak w oddali z jednej z uliczek wyjeżdża coś niskiego, szerokiego i czerwonego. Gdy podjechało bliżej już nie sposób było się pomylić — cytując klasyka - "Ferrari TheFerrari". Jeszcze jak na ironie losu zaparkowało przy Plaza Athenee. Nie żebym miał narzekać.

Ciąg dalszy: KLIK.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

Ford Fiesta - mała piękność Audi TT - trzy generacje stylu Włochy - Italiano cuore "Paris et Tour Auto 2015" cz. 1 Jeep Renegade - amerykanin z Włoch VII Ogólnopolski Zlot Mustangów | Toruń 25.04.2015 USA - kraj spełnionych marzeń O tym co w motoryzacji mnie wkurza Offroad dla prawdziwej kobiety Zostać legendą Formuły 1 Niesamowita przygoda – Rauh-Welt Begriff [część 2] BMW X5 (E70) XDrive35d - kawał samochodu Toyota Yaris 1.33 VVT-i - Project Automotive - test [wideo] Gadżety – czyli po co komu koło zapasowe ? CarTech4x4 przedstawia klasyczną wyprawówkę Maciek testuje - Fiat 500 1.2 Lounge Poznań Motor Show 2015 - wideorelacja Project Automotive Audi A5 - coupé na co dzień Bezpieczna Droga...stop agresji | Sosnowiec 2015 - wideo i fotorelacja Niesamowita przygoda – TRA Kyoto, Carland 86 i Phoenix Power [część 1] Tesla Model S - wyjątek od reguły Volkswagen Scirocco - wyrzutek rodziny? Audiobooki - czyli czytanie za kierownicą Felgi aluminiowe - jak poprawnie przygotować je do sezonu letniego

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Superb 1.4 TSI ACT 150 KM DSG – test [wideo]